18 października 2009

Cabo da Roca

Cabo da Roca to najdalej wysunięty na zachód ląd w kontynentalnej Europie. Odwiedzając Lizbonę nie można zrezygnować z wycieczki do tego urokliwego miejsca. Rozciąga się stąd szeroki widok na ocean. Patrząc w niekończące się wody oceanu można zrozumieć ciekawość, którą czuł Vasco Da Gama gdy zdecydował się wyruszyć w poszukiwaniu nowego lądu.

Cabo da Roca 1 Cabo da Roca 2
Cabo da Roca 3 Cabo da Roca 4
   

Czasami mocno wieje….

14 października 2009

Dlaczego warto odwiedzić Gerês.

Parque Nacional da Peneda-Gerês to pełna nazwa parku narodowego na północnych krańcach Minho. Rozciąga się on nad górami Serra da Peneda, Serra Amarela i Serra do Gerês i obejmuje także części dolin kilku dużych rzek np. Lima i Homem.


Wyświetl większą mapę

Krajobraz parku jest zupełnie inny nić w pozostałych częściach kraju i przypomina bardziej tereny północnej Europy z bujną zieloną florą. Wszystko to dzięki bardziej deszczowej pogodzie, dużej ilości wilgoci i umiarkowanym temperaturą.

Gerês - panorama

Na terenie parku znajduje się kilka dobrych kempingów, głównie niedaleko zalewów, gdzie można także uprawiać sporty wodne. Istnieje sporo szlaków do trekkingu, jednak w wiele miejsc można dojechać samochodem.

Dlaczego warto odwiedzić Geres? - Istnieje wiele powodów… można na przykład:

Wziąć udział w miejscowej imprezie…

Gdy w poszukiwaniu kempingu przejeżdżaliśmy przez niewielkie miasteczko São Bento trafiliśmy na taki widok:

São Bento  

Były to obchody São Bento da Porta Aberta - zaproszenie wiernych do pielgrzymowania do patrona miejscowego kościoła. Poza różnymi atrakcjami jak występy różnych zespołów i pokazy gry na kastanietach, główną atrakcją była rywalizacja dwóch orkiestr.

São Bento

Tak naprawdę mało kto był w stanie od razu odpowiedzieć na pytanie z jakiej okazji to święto. Liczy się głównie dobra zabawa. Tutejsi ludzie uwielbiają obchodzić wspólne święta a w ich organizacji bierze udział cała społeczność. Rozmach jest przeogromny i czasami trudno uwierzyć, że ta miejscowość ma jedynie ok. tysiąca (może mniej…) mieszkańców. Sztucznych ogni na zakończenie dnia nie powstydziłaby się Lizbona.

Napić się wina z miseczki

Tradycyjnym napojem w Minho jest czerwone - zielone wino. Nazwa trochę zagmatwana ale już tłumaczę. Zielone wino to takie, które produkuje się z niedojrzałych winogron. Jeśli winogrono jest bordowe to otrzymujemy kolor wina czerwony i stąd taka nazwa.

vinho verde tinto - Gerês

Wino to jest bardzo mocne w smaku (i nie tylko) i bardzo orzeźwiające. Tradycyjnie pije się je z miseczek.

Zobaczyć krowę z taaakimi rogami.

Jest to autochtoniczny gatunek krowy barrosã. Podobno dają całkiem niezłe mleko. Można je spotkać dosłownie wszędzie. Innymi typowymi dla Gerês gatunkami są kozy bravia i kuce garrano.

 

Gerês Gerês

Zobaczyć jak żyli ludzie 100 (i więcej ) lat temu

Między górami można znaleźć malutkie wioski całe zbudowane z granitu. Osady te zachowały swój pierwotny kształt przez pokolenia a obecnie objęte są ochroną. My odwiedziliśmy Bruffe i Cortinas.

 

Gerês - Bruffe

Gerês - Bruffe

Gerês - Bruffe Gerês - Bruffe

Stałym punktem krajobrazu są tutaj słynne spichlerze espigueiros, które służyły do przechowywania kukurydzy oraz moinhos czyli młyny wodne, niestety w większości zniszczone.

Wykąpać się w wodospadzie

Dzień był tak upalny, że kąpiel w zimniej górskiej wodzie była niezwykle pociągającym pomysłem. Byli tacy co dali się skusić…

Gerês

Wykąpać się w ruinach wioski

W latach 70-tych na rzece Homem został zbudowany duży zbiornik wodny, który zalał jedną z okolicznych wiosek – Vilarinho Das Furnas. Kiedy poziom wody nie jest wysoki wyłaniają się z niej kamienne ruiny wioski. Miejscowi i turyści lubią odwiedzać to miejsce ze względu na czystą wodę i możliwość plażowania. Po drodze można także zaliczyć kąpiel w niewielkim wodospadzie.

 

Vilarinho Das Furnas - Gerês

Generalnie Gerês to doskonale miejsce na wakacje. Poza kontaktem z przyrodą daje wiele możliwości aktywnego wypoczynku. W Vila do Gerês można także skorzystać z leczniczych gorących źródeł. Najlepiej wybrać się tam w czerwcu, lipcu bądź sierpniu kiedy jest niewiele deszczowych dni.

13 października 2009

Góry gwiaździste - Serra da Estrela

Serra da Estrela czyli Góry Gwiaździste to najwyższe pasmo górskie w kontynentalnej Portugali. Z pozoru zimne i niedostępne, jednak na najwyższy szczyt – Torre (1993 m n.p.m.) można dojechać asfaltową drogą w całkiem niezłym stanie. Dróg przez góry jest więcej. Miały ułatwić komunikację między znajdującymi się u ich podnóża miastami Covilha , Seia, Manteigas, Guarda i Gouveia .


Wyświetl większą mapę

W górach mają swoje źródła dwie największe rzeki które maja początek i koniec w Portugali: Mondego i Zêzere.

Góry Gwiaździste są dość skaliste, zbudowane z granitu i w związku z tym nie oferują nadmiaru rozrywek. Poza głównymi drogami nie ma zbyt wielu szlaków turystycznych – kilka rozpoczyna się w Manteigas . W zimie przez kilka tygodni na szczytach zalega śnieg i można skorzystać z toru narciarskiego na Torre.

Torre - Serra da Estrela

Niedaleko szczytu Torre znajduje się małe sanktuarium. W niewielkiej niszy wyrąbanej w czarnych skałach stoi figura Nossa Senhora da Boa Estrela.

Serra da Estrela Serra da Estrela
Serra da Estrela Nossa Senhora da Boa Estrella - Serra da Estrela

Brak rozrywek na pewno wynagradzają zapierające dech w piersiach widoki. Zwłaszcza jeśli nad górami przepływają chmury. Gra świateł jest wtedy niesamowita a wijące się między szczytami chmury przybierają bajkowe kształty

Serra da Estrela Serra da Estrela
Serra da Estrela Serra da Estrela
Serra da Estrela Serra da Estrela

Z górami wiążą się jeszcze dwie rzeczy: długo dojrzewający ser owczy o mocnym smaku – Queijo Serra da Estrela oraz autochtoniczna rasa psa pasterskiego Cão da Serra da Estrela.

01 września 2009

Prehistoria ukryta między górami - Parque Arqueológico do Vale do Côa

W dolinie rzeki Côa, wijącej się między górami, można odnaleźć największy otwarty zbiór prehistorycznych rytów naskalnych na świecie. Park rozciąga się na długości ok. 17 km i obejmuje ok. tysiąca grawerów, jednak miejscowi mówią, że można je także znaleźć poza parkiem, wzdłuż całej rzeki.

Historia znaleziska jest dość kontrowersyjna. Ryty były znane miejscowej ludności od bardzo dawna jednak z nikt nie zdawał sobie sprawy z ich wartości. Dopiero w latach 90-tych poprzedniego wieku zainteresowali się nimi archeolodzy . Ponieważ nie zachowały się ślady farby datowanie węglem było niemożliwe. Mimo to ocenia się, że ryty powstały w okresie paleolitu i neolitu.

W tym samych czasie rozpoczęto planowaną od dawna budowę tamy na rzece Côa. Woda miała zalać większość znaleziska, co spowodowało protesty miejscowej ludności i archeologów. Z drugiej strony eksperci z UNESCO tacy jak Jean Clottes twierdzili, że może to pomóc zakonserwować znalezisko. Budowa tamy została jednak wstrzymana a w miejscu gdzie znajdują się najlepiej zachowane grawerowana utworzono park z możliwością ich zwiedzania. W 1998 roku park został wpisany na listę USENCO.

Park można zwiedzać tylko z przewodnikiem z PAVC – organizacji opiekującej się grawerami. Przewodnicy mają swoją siedzibę w Vila Nova de Foz Coa i stąd zawożą ludzi dżipami do parku. Aby się z nimi umówić, można udać się do siedziby lub zapytać w restauracjach.


Wyświetl większą mapę

Inne ciekawe stanowisko znajduje się w Quinta da Barca. Można się tam dostać z Castelo Melhor lub Almendry.


Wyświetl większą mapę

Chociaż same ryty są dość niepozorne i czasami trzeba wykazać się sporą dozą wyobraźni aby dojrzeć co przedstawiają to sama świadomość, że zostały wyryte ok. 18 tysiące lat temu przyprawia od dreszcze.

Vale do Côa - Portugalia 1

Vale do Côa - Portugalia 2

30 sierpnia 2009

Almeida zdobyta!

Wczoraj ok. godziny 22.00 armia Napoleona (jak co roku) wkroczyła do Almeidy. Almeida - inscenizacja 1

Dzielne wojska portugalskie natychmiast przystąpiły do kontrataku. Rozgorzała bitwa.

Almeida - inscenizacja 2

Almeida - inscenizacja 3 

Tłumy gapiów zgromadziły się na murach obronnych aby oglądać walkę. Zagrzmiały armaty.

Almeida - inscenizacja 4

Almeida - inscenizacja 5 

Chwilami dochodziło do walki wręcz.Almeida - inscenizacja 6

Pomimo waleczności portugalskich żołnierzy wojska wroga zyskiwały przewagę.

Almeida - inscenizacja 7Almeida - inscenizacja 8

Miejscowa ludność zaczęła uciekać.

Almeida - inscenizacja 9

Niestety bitwa zakończyła się przegraną. Almeida została opanowana przez wojska Napoleona.

Po ciężkiej bitwie przyszedł czas na świętowanie przegranej. Zagrała muzyka, ludzie zaczęli tańczyć. Sangria i piwo lało się strumieniami a cały wieczór podsumował pokaz sztucznych ogni…

Almeida - sztuczne ognie Normalnie bitwa powinna zakończyć się wysadzeniem zamku, jednak w tym roku zamek został wysadzony dzisiaj rano… Po tak długiej nocy nie była to przyjemna pobudka.

28 sierpnia 2009

Myslovitz

Wczoraj wieczorem spotkało mnie bardzo pozytywne zaskoczenie. Otóż ostatnim hitem w miejscowej radiostacji (Urbana.fm Castelo Branco) jest „Sound of solitude” grupy Myslovitz.

Miło jest czasami usłyszeć znajome dźwięki ….

24 sierpnia 2009

Pomysł na pamiątkę z Portugali.

Jeśli ktoś szuka ciekawej pamiątki z Portugali to mogę podsunąć pewien pomysł. W każdy wtorek i sobotę w Lizbonie, w dzielnicy São Vicente de Fora, na ulicy Campo de Santa Clara, organizowana jest tzw. Feira da Ladra czyli wielki pchli targ.


Wyświetl większą mapę

Tradycja pchlich targów w Lizbonie sięga XII wieku a nazwa „Feira da Ladra” pojawiła się po raz pierwszy w XVII w.. Portugalczycy lubią żartować, że pochodzenie części z sprzedawanych tam rzeczy wyjaśnia nazwa targu – ladra znaczy złodziejka.

Można tam dostać np. oryginalne, stare azulejos (ze ściany jakiegoś budynku), autentyczne, stare widokówki, kubki lub popielniczki z logami portugalskich klubów sportowych, winylowe (i nie tylko) płyty z muzyką (także fado), ręcznie robioną biżuterię i inne rękodzieła najczęściej z Afryki, ubrania w stylu ento, stare książki i generalnie wszystko z „drugiego obrotu”.

Feira da Ladra - Lizbona 1

Feira da Ladra - Lizbona 2

Feira da Ladra - Lizbona 3

Oczywiście bardzo trudno jest kupić to co się akurat zamierzało… Ja chciałam metalowy dzbanek na oliwę a wróciłam z kolczykami, ale tak to już jest na pchlich targach….