04 grudnia 2010

Wino dnia… Sem-Fim.

To co Portugalia ma najlepszego do zaoferowania to dobre wino w rozsądnej cenie. Najlepszą porą na zakup wina jest jesień. Półki uginają się pod ciężarem butelek a sklepy kuszą promocjami. Za kilka euro można znaleźć coś naprawdę dobrego. Nawet najtańsze wina produkowane w Portugalii są dość dobrej jakości. Wszystkie jednak różnią się smakiem i czasami trudno „na ślepo” wybrać to, które przypadnie do gustu. Każde wino jest inne. Dużo zależy od regionu z którego pochodzi oraz od gatunku winogrona. Warto więc poszukiwać i odkrywać różne gatunki.

General b2winc

Moim ostatnim „znaleziskiem” jest Sem-Fim (z 2008 roku) - wino z regionu Douro. Charakteryzuje się mocnym, owocowym aromatem z nutką wanilii. Jest delikatne ale ma trwały smak. Produkowane jest głównie z winogron szczepu Touriga, która wyróżnia się złożonym, owocowym bukietem. Powinno się je pić w temperaturze pokojowej. Znakomicie pasuje to mięsnych obiadów.

Nazwa wina oznacza „bez końca” i faktycznie ciężko się nim znudzić.

Na zdrowie.

02 grudnia 2010

Grudzień w Lizbonie

Pogoda już nie jest plażowa i dość często pada jednak w Lizbonie nadal można nieźle się bawić. Kryzys na szczęście nie dotknął organizatorów najlepszych imprez. Kilka (nieobiektywnie) najlepszych poniżej.

Super Bock Em Stock

Dziewięć scen, 33 koncerty, jedna zamknięta ulica a w programie takie gwiazdy jak Adam Kesher, Janelle Monae i Jorge Palma. Wszystko w sercu Lizbony.

Data: 2,4 grudnia.
Miejsce: Avenida da Liberdade
WWW:
http://www.superbock.pt/home.aspx

Minaturas Dinky Toys

Dinky Toys to miniaturowe modele samochód, innych środków transportu produkowane przez Meccano Ltd. Pojawiły się w latach 30-tych ubiegłego wieku. Na początku miniaturki nie odwzorowywały konkretnych marek ale już od 1934 roku pojawiły się pierwsze dokładne modele Chryslera, Rolls-Roysa, Daimlera i Vauxhalla. Po wojnie Dinky Toys stały się niesamowicie popularne na zachodzie Europy i w USA. Starsze modele mają ogromną wartość kolekcjonerską.

Wystawa czynna do 31.12.2010
Godziny otwarcia:
Pn. –Pt. 13.00 - 17.30
So. – N. 10.00 - 17.30
Miejsce: Casa-Museu Medeiros e Almeida, Rua Rosa Araújo 40, Lizbona
WWW: http://www.casa-museumedeirosealmeida.pt/
Stockmarket

Giełda markowej odzieży i akcesoriów. Właściciele sklepów wystawiają na sprzedaż to co zalega im w magazynach z ceną obniżoną przynajmniej o 50%. Zapowiadają się takie marki jak Calvin Klein, Agatha Ruiz de la Prada, Lion of Porches, Armani, D&G, Boss, Versace, Miss Sixty i wiele wiele innych.

Data: 3-5 grudnia
Miejsce: Centro Congressos de Lisboa-Pavilhão do Rio (Av. da Índia)
WWW: http://www.stockmarketshow.com/
Pop Up Lisboa 2010

Festival International De Cultura Urbana – Międzynarodowy Festival Kultury Miejskiej

W programie spektakle, wystawy, pokazy filmowe i wiele innych wydarzeń. Wszystko związane ze sztuką miejską.

Festiwal trwa do 12 grudnia
WWW:
http://www.popup-city.com/lisbon-2010/
Natalis

Jarmark świątecznych. Można na nim zaopatrzyć się w najróżniejsze dekoracje związane ze świętami, zakupić książki z przepisami świątecznymi i skosztować tradycyjnych świątecznych dań. Gratka dla tych, którzy chcieliby poczuć atmosferę portugalskich świąt.

Jarmark czynny do 19 grudnia w godzinach 15.00 – 24.00
Miejsce: Centro Congressos de Lisboa-Pavilhão do Rio (Av. da Índia)
WWW:
http://www.natalis.fil.pt/

24 listopada 2010

Pierwszy taki strajk

Dzisiaj 3 miliony Portugalczyków zaczęło strajk generalny. Drugie tyle nie dostało się do pracy. Stanęło wszystko. Nie kursowały pociągi, autobusy, łódki, metra i kolejki. Nie pracowały szkoły ani uniwersytety. Szpitale zapewniały tylko minimalny zakres usług. Strajkowały też sprzątaczki, ochrona, portierzy i muzycy. Nie pracowały sądy, poczta, część hoteli i weterynarze. Wszystkie urzędy i część banków była zamknięta dla interesantów. Nie funkcjonowały lotniska a wszystkie loty były odwołane.

strajk generalny w Portugalii

Wygląda na to, że zazwyczaj spokojni i pogodzeni z losem Portugalczycy w końcu się zdenerwowali. A mieli na co. Rząd w czasach kryzysu oszczędza zazwyczaj na tych, którzy są zbyt słabi, żeby się sprzeciwiać. Podwyższono podatki, obcięto pasje i dodatki. Za wiele darmowych dotychczas usług trzeba będzie płacić. Za te, które zawsze były płatne trzeba będzie płacić więcej.

To pierwszy prawdziwy strajk, który widzę w Portugalii. Ostatni jaki pamiętam zamienił się w rodzinny piknik, a wszyscy, którym z braku transportu nie udało się dotrzeć do pracy poszli na plażę. Tym razem jednak Portugalczycy nauczyli się manifestować swoje niezadowolenie. Lizbona i inne większe miasta zostały skutecznie sparaliżowane. Mam nadzieje, że uda im się zwrócić uwagę rządu. Trzymam kciuki.

10 listopada 2010

Magusto – jutro zaświeci słońce.

Jesień w Portugalii to czas wina, kasztanów i jeropigi. Zbiory winogrona już zakończone, nowe wino już fermentuje więc jest czas na degustacje. Te w Portugalii są bardzo popularne i nie trzeba być profesjonalistą, żeby się na którąś wybrać. Jedną z największych jest “Encontro com o Vihno”, gdzie uzbrojonym w kieliszek, można spróbować ponad 150 gatunków wina. Żeby było wygodniej kieliszek można przechowywać w zawieszanej na szyję torebeczce.

Jutro, i zapewne też w weekend, królować  będzie jeropiga. Jest to napój, który powstaje gdy proces fermentacji wina przerwie się dolewając destylowany alkohol np. aguardente. 11 listopada obchodzi się w Portugalii dzień św. Marcina. Wiąże się z tym legenda o patronie. Podobno św. Marcin, jeszcze jako żołnierz, w czasie ulewy użyczył płaszcza nagiemu żebrakowi. W tej samej chwili chmury zniknęły i zaświeciło słońce. Na pamiątkę tego wydarzenia 11 listopada wszyscy zajadają się kasztanami i popijają jeropigę. Mówi się, że tego dnia w Portugalii nigdy nie pada. Zaryzykuję i zostawię parasolkę w domu.

Lizbona - kasztany na placu Saldanha

24 września 2010

Galerias Romanas - spacer pod Baixą.

Lizbona, od początku swojego powstania w zamierzchłych czasach, przechodziła z rąk do rąk.

Do I wieku naszej ery, w miejscu, w którym dzisiaj znajduje się stare centrum miasta, istniała romańska osada – Olisipo. Z tamtych czasów nie zachowało się wiele, gdyż po Rzymianach Lizboną zarządzali Luzytanie, Maurowie i Portugalczycy aż w końcu wszystko zniszczyło trzęsienie ziemi z 1755 roku.

Podczas prac przy odbudowie Baixy w 1771 roku natknięto się na pozostałości, które mogły wskazywać na istnienie romańskich zabudowań. Udało je się odkopać i zbadać dopiero w 1859 roku. Kolejne prace archeologiczne były wykonane w roku 1909. Budowla pochodzi z czasów panowania cesarza Oktawiana Augusta (I w. p. n. e. – I w. n. e.). Nie udało się jednak jednoznacznie ustalić jej przeznaczenia. Jedni badacze twierdzą, że mogły to być łaźnie, inni że mogło to byś forum.

Najprawdopodobniej jednak, jest to tkz. cryptoportico – czyli podziemne arkady, które miały podtrzymywać budynki budowane na niestabilnym gruncie. Dodatkowo mogły służyć jako magazyny lub zbiorniki wody.

Dzisiaj budowla, zwana „Galerias Romanas”, jest permanentnie zalana wodą. Dłuższy brak wody mógłby naruszyć jej konstrukcję toteż woda wypompowywana jest tylko na jeden weekend w roku.

Przez te trzy dni budowla otwarta jest dla zwiedzających. Chętnych są tłumy. Choć wizyta trwa tylko kwadrans, trzeba na nią czekać nawet kilka godzin. Wejście znajduje się centralnie na środku jezdni między torami tramwajowymi na Rua da Conceição 77.

Lizbona, Baixa - Galerias Romanas

Lizbona, Baixa - Galerias Romanas Lizbona, Baixa - Galerias Romanas

02 września 2010

Carrasqueira

Dla mnie sposobem na najlepsze wakacje to wybrać kierunek i jechać przed siebie. W ten sposób  "odkryliśmy” niewielką rybacką wioskę Carrasqueira.


Wyświetl większą mapę

Wioska jest malutka ale urocza. Kiedyś była zbudowana z drewnianych domków, których ściany były wyłożone pokosem i gałązkami. Kilka takich domków można dalej tam zobaczyć.

Carrasqueira 

Najciekawszym miejscem wioski jest porcik rybacki, chyba jedyny w swoim rodzaju.

Carrasqueira

Carrasqueira

Carrasqueira

Wieczorem, w czasie odpływu, gdy w porcie nie ma wody a łodzie osiadają na mieliźnie jest jeszcze ciekawiej.

Carrasqueira

Po udanym spacerze można posilić się specjalnością tutejszej kuchni - choco frito czyli smażonymi kalmarami.

21 sierpnia 2010

Megalityczna Portugalia.

Portugalia słynie z megalitów. Największą ich liczbę można spotkać w Alentejo, zwłaszcza niedaleko miasta Evora.

Budowle megalitycznie pochodzą z Neolitu i są związane z pierwszymi społecznościami farmerów i pasterzy. Ich przeznaczenie było różne i nie jest do końca określone. Wiadomo, że dolmeny prawdopodobnie były grobowcami, natomiast megality i  kromlechy mogły być związane z obrzędami religijnymi lub obserwacjami słońca.


W Alentejo praktycznie na każdym kroku można się natknąć na bardziej lub mniej znaczący megalit lub menhir. Większość można znaleźć dzięki oznaczeniom przy drogach (anta). Najbardziej znane i najlepiej oznaczone to Kromlech Almendres (Cromeleque dos Almendres),  Menhir Almendres (Menir dos Almendres) i  Wielki Dolmen Zambujeiro (Anta Grande do Zambujeiro).


Pokaż Megality na większej mapie

Cromeleque dos Almendres
Kromlech Almendres jest uważany za jeden z najstarszych na świecie.  Ma on prawdopodobnie 7000 lat i jest on 2000 lat starszy od Stonehenge. Składa się z ok. stu głazów ułożonych w podwójny okręg. Niektóre głazy mają zdobienia.

Cromeleque dos Almendres
Menir dos Almendres
Jest to owalny głaz wbity pionowo w ziemię. Posiada słabo widoczne grawerowania przedstawiające prawdopodobnie laskę pasterską - pastorał. Menhir jest prawdopodobnie mocno związany z położeniem osady Almendres. Gdy patrzymy na niego od strony wioski wskazuje on wchód słońca w najdłuższy dzień w roku.
Menir dos Almendres

Anta Grande do Zambujeiro
Dolmeny pełniły funkcje krypt. Ten jest prawdopodobnie największy na świecie. Generalnie tego typu budowle były zdecydowanie mniejsze i nie posiadały przedsionków.

Anta Grande do Zambujeiro