15 lutego 2014

Wyprawa na Maderę – wstęp.

W połowie września zostało nam kilka dni urlopu i wybór padł na Maderę. Jednak zanim opowiem o naszej wyprawie powiem troszkę na temat samej wyspy.

Madera to wyspa wulkaniczna leżąca u północnych wybrzeży Afryki. Ma bardzo górzystą powierzchnię i łagodny klimat któremu zawdzięcza bujną wegetację. Dzięki niej wyspa jest często określana mianem atlantyckiego ogrodu (Jardim do Atlântico) na co w pełni zasługuje. Natomiast dużemu zalesieniu wyspa zawdzięcza swoją nazwę –po portugalsku Madeira oznacza drewno.

Wyspa przed swoim oficjalnym odkryciem w XV nie była zamieszkała. Ludność na nią sprowadzili portugalscy żeglarze. Jako pierwsi na wyspę dotarli João Gonçalves Zarco i Tristão Vaz Teixeira.

Wraz z ludnością pojawiły się też pierwsze plantacje trzciny cukrowej i bananowców a wraz z nimi lewady. Jest to system kanałów rozprowadzających wodę z wyższych partii wyspy do pól uprawnych. Słowo to (pt. levada) jest warte zapamiętania. Wzdłuż lewad ciągną się najlepsze szlaki trekkingowe i to właśnie lewad będziemy szukać.

Madera - lawada

Dzięki bardzo małemu nachyleniu szlaki wzdłuż lewad dostępne są nawet dla osób bez kondycji jednak mogą być bardzo wąskie lub prowadzić przez nieoświetlone tunele.

Innym wartym zapamiętania pojęciem są weredy (pt. vereda) czyli dawne szlaki komunikacyjne przechodzące przez góry. Część z nich wchodzi dziś w sieć pieszych szlaków turystycznych.

Wszystkie szlaki są opisane w przewodnikach, które można nieodpłatnie dostać w punktach informacji turystycznej lub na podanych na końcu postu stronach.

Wszystkie szlaki są dobrze oznaczone. Po drodze jest wiele miejsc do odpoczynku a czasem do schronienia się przed deszczem.

Na Maderę najlepiej dostać się drogą lotniczą - np. portugalskim TAPem lub EasyJetem. TAP ma pewną przewagę nad innymi liniami – samoloty lądują nawet przy złej pogodzie natomiast inne linie są odsyłane np. do Lizbony.

Wyspę najlepiej zwiedzić samochodem. Wypożyczalnie są niedrogie i bezstresowe. Co prawda samochody są często poobijane, ale też nie ma problemu przy ich zwrocie.

Nasz plan był bardzo ambitny. Mieliśmy 4 dni i chcieliśmy zobaczyć i skosztować wszystkiego co się wiąże z Maderą.

Madera - ogród botaniczny

Dużo przydatnych informacji można znaleźć na:

http://www.visitmadeira.pt/

http://www.madera.org.pl/

17 października 2012

Portugalskie smaki w Polsce

Nie jestem zwolenniczką dyskontów, ale czasami jednak można w nich znaleźć ciekawe produkty. Tym razem w Polsce, Biedronka, ma w ofercie dużo portugalskich win, kilka serów i oliwę z oliwek.

Wina różne, ale generalnie dobre i bardzo dobre np. Monte Velho. Ser jednej z bardzo tutaj popularnej i lubianej marki. Warto spróbować. Oliwa też dobrej jakości, osobiście uważam ją za jedną z lepszych ( poza gatunkami gourmet ).

Link to ulotki: http://www.portugalglobal.pt/PT/PortugalNews/EdicaoAicepPortugalGlobal/Documents/FP091012.pdf

15 stycznia 2011

Quinta da Ervideira

Na jednej z październikowych degustacji dostaliśmy zaproszenie na zwiedzanie winnicy – Quinta da Ervideira. Kilka dni temu postanowiliśmy się tam w końcu wybrać.

Quinta leży w północno-środkowej części Alentejo. Jadąc z Evory kierunku Reguengos skręcamy w niewielką, wijącą się między pagórkami drogę. Mimo tego, że jest zima i wino już fermentuje w beczkach w powietrzu unosi się charakterystyczny słodkawy zapach.

Some weeks ago we went to visit the vineyard and vinery of Quinta da Ervideira. It is situated in the centre of Alentejo, between the cities of Evora and Reguengos. The road runs through vineyard hills. Despite being winter there is a sweet scent in the air.


Wyświetl większą mapę

Zabudowania quinty zagubione są miedzy polami winorośli. Z daleka winiarnia wydaje się wydaje się niewielka i aż trudno uwierzyć, ze produkuje sie tu 900 000 butelek wina rocznie. Przed wejściem wita nas radosny psiak – Maça (Jabłko), a zaraz za nim wychodzi jeden z właścicieli – Duarte Leal da Costa oraz Ana, która nas oprowadzi po posiadłości.

From the Road the vinery’s installations seems inconspicuous, lost between the fields of grapes. It is hard to believe it produces 900 000 bottles of wine a year. At the entrance we are greeted by cheerful doggie – Maça, one of the owners – Mr. Duarte Leal da Costa and Ana. Ana will later show us around the vinery.

Quinta da Ervideira - Maça

Ana zna wszystkie tajniki produkcji wina. Pokazując nam część produkcyjną i opowiada o różnych procesach fermentacji, leżakowaniu i butelkowaniu. Niewiele z tego rozumiem, ale wiem na pewno, że w produkcje każdej butelki jest zaangażowane wiele osób i każda oddaje dużo serca tej pracy.

Ana knows all secrets of wine production. She shows us all equipment and explains all about the processes of fermentation, becoming mature and bottling. In fact I don’t understand much of this, but I’m sure there are many people engaged in production of particular bottle that give their hearts to this work.

 

Quinta da Ervideira - producao

Quinta da Ervideira - cave 

Rodzina Leal da Costa, do której należy winnica i winiarnia ma długie tradycje enologiczne. Pierwsze butelki wyprodukowano tu już 1880 roku. Niestety w latach 50-tych ubiegłego wieku, w wyniku wywłaszczenia winnica została całkowicie zaniedbana. Na szczęście w 1986 posiadłość wróciła w ręce rodziny i winnicę udało się odbudować. W 2002 roku udało się także zbudować nową winiarnię. Dzięki temu zaistniała możliwość wprowadzenia najnowszych technologii produkcji wina.

Obecnie winnica zajmuje 160 h. Większość plantacji zajmują gatunki Trincadeira i Aragonez. Winogrono zbiera się dalej używając dawnych maszyn, ale transport do winiarni odbywa się już w specjalnych lodówkach. Wszystko to w celu zapewnienia najlepszej jakości owoców. Quinta produkuje sześć gatunków wina:

  • Conde D’ Ervideira,
  • Vinha D’Ervideira,
  • Lusitano,
  • Terras D’ Ervideira,
  • Castas D’ Ervideira,
  • Espumantes Ervideira.

The Leal da Costa family has long enological tradition. The first bottles of wine were produced here yet in 1880. Unfortunately, in the 1950’s, the family was expropriated from their land. The vinery was damaged. In 1986 the estate was returned to the family and new vineyard has been planted. In 2002 also a new vinery has been constructed along with the cutting edge technological support.

Currently the vineyard stretches out across 160 h. The predominant grapes are Trincadeira and Aragonez. The harvest is done using vintage machines, while the grapes are transported in modern refrigerator trucks. That all assure the best quality of the fruits. Quinta currently produces six brands of wine:

  • Conde D’ Ervideira,
  • Vinha D’Ervideira,
  • Lusitano,
  • Terras D’ Ervideira,
  • Castas D’ Ervideira,
  • Espumantes Ervideira

Quinta da Ervideira

W zeszłym roku o Ervideirze było bardzo głośno dzięki ich nowemu gatunkowi wina – Invisivel. Jest to wino białe, w właściwie przezroczyste, jednak produkowane z… czerwonego Aragoneza. Ana zdradza nam kilka sekretów jego produkcji. Podstawa to nie dopuścić do utlenienia winogrona, wiec zbiory przeprowadza sie w nocy a winogrona trafiają prosto do lodówek. Przed procesem fermentacji zdejmuje sie z nich skórkę, a cały proces fermentacji musi przebiegać w możliwie najniższej temperaturze.

Last year Ervideira came to fame because of their new brand of wine – Invisivel. It is white wine, actually transparent, made of Aragonez. Ana tells us some secrets of its production. The main rule is to not let the grapes oxidize. Therefore the harvest is made at night and the collected fruit goes straight to the fridge. Then they are fermented without the skin. All processes must be carried out in very low temperature.

Po zwiedzaniu następuje to na co najbardziej czekamy czyli degustacja. Ana proponuje nam grę. Musimy odgadnąć kolor wina podanego w nieprzezroczystych kieliszkach. Dostajemy dwie próbki i pomimo, ze smak wydaje nam sie zupełnie różny nie potrafimy zdecydować czy jest to wino białe czy różowe. Ku naszemu zaskoczeniu okazuje sie, ze obie próbki pochodzą z tej samej butelki wina. Wyraźna różnica w smaku spowodowana jest tylko kształtem kieliszka!

After visiting there is a time for degustation. Ana suggest us a game. We have to guess the color of wine we drink for non-transparent glasses. We get two samples and despite the fact they teste different we have some trouble to solve the quiz. To our surprise, both samples came from the same bottle. The difference in taste was caused by different shape of the glasses.

Duarte Leal da Costa explaining secrets of wine

Kolejna gra polega na rozpoznaniu wina na podstawie jego opisu. Wygrana tutaj wymaga bardzo czułego podniebienia. Wino jest lekko owocowe z wyraźną korzenna nuta. Był to... nie powiem :P.

The last quiz is to recognize the brand based on the taste and its description. The wine has soft fruit taste with some spice scent. And it was…. I won’t say.

Wizytę kończymy bogatsi o nowe doświadczenia i kilka butelek wina. I oczywiście – czekamy na nowy Invisivel.

We finish our visit enriched in new experience and some bottles of wine. And of course, looking forward for new Invisivel.

04 grudnia 2010

Wino dnia… Sem-Fim.

To co Portugalia ma najlepszego do zaoferowania to dobre wino w rozsądnej cenie. Najlepszą porą na zakup wina jest jesień. Półki uginają się pod ciężarem butelek a sklepy kuszą promocjami. Za kilka euro można znaleźć coś naprawdę dobrego. Nawet najtańsze wina produkowane w Portugalii są dość dobrej jakości. Wszystkie jednak różnią się smakiem i czasami trudno „na ślepo” wybrać to, które przypadnie do gustu. Każde wino jest inne. Dużo zależy od regionu z którego pochodzi oraz od gatunku winogrona. Warto więc poszukiwać i odkrywać różne gatunki.

General b2winc

Moim ostatnim „znaleziskiem” jest Sem-Fim (z 2008 roku) - wino z regionu Douro. Charakteryzuje się mocnym, owocowym aromatem z nutką wanilii. Jest delikatne ale ma trwały smak. Produkowane jest głównie z winogron szczepu Touriga, która wyróżnia się złożonym, owocowym bukietem. Powinno się je pić w temperaturze pokojowej. Znakomicie pasuje to mięsnych obiadów.

Nazwa wina oznacza „bez końca” i faktycznie ciężko się nim znudzić.

Na zdrowie.

02 grudnia 2010

Grudzień w Lizbonie

Pogoda już nie jest plażowa i dość często pada jednak w Lizbonie nadal można nieźle się bawić. Kryzys na szczęście nie dotknął organizatorów najlepszych imprez. Kilka (nieobiektywnie) najlepszych poniżej.

Super Bock Em Stock

Dziewięć scen, 33 koncerty, jedna zamknięta ulica a w programie takie gwiazdy jak Adam Kesher, Janelle Monae i Jorge Palma. Wszystko w sercu Lizbony.

Data: 2,4 grudnia.
Miejsce: Avenida da Liberdade
WWW:
http://www.superbock.pt/home.aspx

Minaturas Dinky Toys

Dinky Toys to miniaturowe modele samochód, innych środków transportu produkowane przez Meccano Ltd. Pojawiły się w latach 30-tych ubiegłego wieku. Na początku miniaturki nie odwzorowywały konkretnych marek ale już od 1934 roku pojawiły się pierwsze dokładne modele Chryslera, Rolls-Roysa, Daimlera i Vauxhalla. Po wojnie Dinky Toys stały się niesamowicie popularne na zachodzie Europy i w USA. Starsze modele mają ogromną wartość kolekcjonerską.

Wystawa czynna do 31.12.2010
Godziny otwarcia:
Pn. –Pt. 13.00 - 17.30
So. – N. 10.00 - 17.30
Miejsce: Casa-Museu Medeiros e Almeida, Rua Rosa Araújo 40, Lizbona
WWW: http://www.casa-museumedeirosealmeida.pt/
Stockmarket

Giełda markowej odzieży i akcesoriów. Właściciele sklepów wystawiają na sprzedaż to co zalega im w magazynach z ceną obniżoną przynajmniej o 50%. Zapowiadają się takie marki jak Calvin Klein, Agatha Ruiz de la Prada, Lion of Porches, Armani, D&G, Boss, Versace, Miss Sixty i wiele wiele innych.

Data: 3-5 grudnia
Miejsce: Centro Congressos de Lisboa-Pavilhão do Rio (Av. da Índia)
WWW: http://www.stockmarketshow.com/
Pop Up Lisboa 2010

Festival International De Cultura Urbana – Międzynarodowy Festival Kultury Miejskiej

W programie spektakle, wystawy, pokazy filmowe i wiele innych wydarzeń. Wszystko związane ze sztuką miejską.

Festiwal trwa do 12 grudnia
WWW:
http://www.popup-city.com/lisbon-2010/
Natalis

Jarmark świątecznych. Można na nim zaopatrzyć się w najróżniejsze dekoracje związane ze świętami, zakupić książki z przepisami świątecznymi i skosztować tradycyjnych świątecznych dań. Gratka dla tych, którzy chcieliby poczuć atmosferę portugalskich świąt.

Jarmark czynny do 19 grudnia w godzinach 15.00 – 24.00
Miejsce: Centro Congressos de Lisboa-Pavilhão do Rio (Av. da Índia)
WWW:
http://www.natalis.fil.pt/

24 listopada 2010

Pierwszy taki strajk

Dzisiaj 3 miliony Portugalczyków zaczęło strajk generalny. Drugie tyle nie dostało się do pracy. Stanęło wszystko. Nie kursowały pociągi, autobusy, łódki, metra i kolejki. Nie pracowały szkoły ani uniwersytety. Szpitale zapewniały tylko minimalny zakres usług. Strajkowały też sprzątaczki, ochrona, portierzy i muzycy. Nie pracowały sądy, poczta, część hoteli i weterynarze. Wszystkie urzędy i część banków była zamknięta dla interesantów. Nie funkcjonowały lotniska a wszystkie loty były odwołane.

strajk generalny w Portugalii

Wygląda na to, że zazwyczaj spokojni i pogodzeni z losem Portugalczycy w końcu się zdenerwowali. A mieli na co. Rząd w czasach kryzysu oszczędza zazwyczaj na tych, którzy są zbyt słabi, żeby się sprzeciwiać. Podwyższono podatki, obcięto pasje i dodatki. Za wiele darmowych dotychczas usług trzeba będzie płacić. Za te, które zawsze były płatne trzeba będzie płacić więcej.

To pierwszy prawdziwy strajk, który widzę w Portugalii. Ostatni jaki pamiętam zamienił się w rodzinny piknik, a wszyscy, którym z braku transportu nie udało się dotrzeć do pracy poszli na plażę. Tym razem jednak Portugalczycy nauczyli się manifestować swoje niezadowolenie. Lizbona i inne większe miasta zostały skutecznie sparaliżowane. Mam nadzieje, że uda im się zwrócić uwagę rządu. Trzymam kciuki.

10 listopada 2010

Magusto – jutro zaświeci słońce.

Jesień w Portugalii to czas wina, kasztanów i jeropigi. Zbiory winogrona już zakończone, nowe wino już fermentuje więc jest czas na degustacje. Te w Portugalii są bardzo popularne i nie trzeba być profesjonalistą, żeby się na którąś wybrać. Jedną z największych jest “Encontro com o Vihno”, gdzie uzbrojonym w kieliszek, można spróbować ponad 150 gatunków wina. Żeby było wygodniej kieliszek można przechowywać w zawieszanej na szyję torebeczce.

Jutro, i zapewne też w weekend, królować  będzie jeropiga. Jest to napój, który powstaje gdy proces fermentacji wina przerwie się dolewając destylowany alkohol np. aguardente. 11 listopada obchodzi się w Portugalii dzień św. Marcina. Wiąże się z tym legenda o patronie. Podobno św. Marcin, jeszcze jako żołnierz, w czasie ulewy użyczył płaszcza nagiemu żebrakowi. W tej samej chwili chmury zniknęły i zaświeciło słońce. Na pamiątkę tego wydarzenia 11 listopada wszyscy zajadają się kasztanami i popijają jeropigę. Mówi się, że tego dnia w Portugalii nigdy nie pada. Zaryzykuję i zostawię parasolkę w domu.

Lizbona - kasztany na placu Saldanha